sobota, 31 stycznia 2026

Andrzej Pilipiuk, Czarownik Iwanow

 Andrzej Pilipiuk,


 Czarownik Iwanow


cykl: Kroniki Jakuba Wędrowycza, t. 2


Wydawnictwo; Fabryka słów, Edipresse

Data wydania: 2019 r.

ISBN: 9788381173315

liczba str.: 208

tytuł oryginału: --------

tłumaczenie: ------

kategoria: fantastyka


recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl: 

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/czarownik-iwanow/opinia/96337363


                                                                                   


Czarownik Iwanow   [  w:  ]  A. Pilipiuk, Czarownik Iwanow



Do zrecenzowania tego opowiadania długo się szykowałem, bowiem jestem przekonany, że postać czarownika Iwanowa jako antagonisty Jakuba Wędrowycza jest niezwykle interesująca, barwna i ciekawa. Nudno na pewno nie jest. Możliwe, że nie jest najgroźniejszym przeciwnikiem, jakich było multum z hrabią Drakulą na czele. Co nie znaczy, że było łatwo. Starcie było na tyle trudne, że przydała się pomoc kościelnego egzorcysty z Hiszpanii, specjalnego wysłannika Watykanu Herberto Salety. Chodzi o tajemniczą religię pogańską, którego bóstwo i jego sługi pojawiają się raz na sto lat. Saleta jest siódmym wysłannikiem, pozostali zaginęli w akcji.


Istotny jest tutaj czas akcji, lata 80 XX wieku, a że to były czasy komuny, dało to asumpt do brawurowych wyczynów. Iwanow po prostu musiał przekroczyć granice ZSRR z Polską, został wybudzony z uśpienia przez swojego pana, pogańskiego bożka, którego czarownik jest kapłanem. No ale, że istnieje ktoś taki jak Jakub Wędrowycz i musiał wiedzieć, że będzie się działo. Wędrowycz, a propos niego, dał się we znaki czerwonej władzy włamując się do jednej z tajnych katowni UB wyciągając egzorcystę Herberto Saletę. Co dowodzi tylko, że obie postaci są nietuzinkowe.


No i rosyjski czarownik nie zawiódł się, te starcia obydwu oponentów: Wędrowycz vs Iwanow są ciekawe, trudne i wymagające. Troszkę to wygląda tak jakby się popisywali, kto sobie radzi lepiej. I to byłoby nawet zabawne gdyby nie to, że obaj walczą o życie, bo czegoś takiego jak remisy nikt nie uznaje. Stawka jest duża, trzeba walczyć!


Dla czytelnika to jest ciekawe, to co się dzieje w tej rywalizacji obydwu starszych panów. Z tego opowiadania czytelnik dowiaduje się, że Semen i Jakub lubią konie. To akurat próbował wykorzystać czarownik Iwanow, podmienił jaźń jakubowego konia Mariki z Moniką i na odwrót oczywiście. Młoda dama była studentką, która gościła u Jakuba. Ona sporo się dowiedziała o magii, ciekawe ile z tego w pracy magisterskiej dało się wykorzystać. Na pewno motyw ubarwił i tak ciekawą opowieść, ale widać tego typu pauzy pasowały Pilipiukowi do koncepcji, żeby to długie opowiadanie dało się czytać. No i wyszło świetnie. Niewątpliwie to opowiadanie pretenduje, żeby być najlepszym jakubowym opowiadaniem. Polecam.


poniedziałek, 26 stycznia 2026

Frank Herbert, Rój Hellstroma

Frank Herbert, 


Rój Hellstroma


Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Data wydania: 2021 r.

ISBN:  9788381882668

liczba str. : 398

tytuł oryginału:  Hellstrom's Hive

tłumaczenie: Andrzej Jankowski

kategoria: science fiction


recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4945455/roj-hellstroma/opinia/67028863#opinia67028863



 

Frank Herbert, ten od „Diuny”, napisał przynajmniej jedną, troszkę inną książkę, ma ona tytuł „Rój Hellstroma”. Koncepcja skrajnie ekologicznej sekty, społeczności, która żyje na owadzie podobieństwo. Jest to tak radykalna koncepcja, że trzeba było tych 50 tys. ludzi zapędzić pod ziemię, bo inaczej by to nie przeszło, a i tak nie jest lekko, bo co i rusz ktoś się interesuje co się dzieje na tajemniczej farmie w Oregonie i są z tego kłopoty, zwłaszcza jeśli to są agencje federalne USA.


Giną ludzie, a to pogłębia ciekawość, przybywają kolejni, istnienie farmy, zwanej też Ulem jest zagrożone bardziej niż kiedykolwiek i nie pomagają nawet koneksje osadzone w pobliżu samego Białego Domu. Nils Hellstrom, naukowiec, wykładowca, filmowiec, farmer, a także jeden z  przywódców Ula uznał, że konieczne jest tzw. Żądło jako argument w negocjacjach. Cel krótkofalowy: przetrwanie w izolacji, długofalowy; przemiana ekologiczna. Pytanie: czy to ma szanse i sens?


Po pierwszych kilkudziesięciu stronach akcja książki szybko się rozkręca i nabiera niesamowitej dynamiki. Przypomina dobry thriller, gdzie są przedstawione techniki rozpracowywania sekty. Herbert przedstawił wydarzenia z obu stron i to wyszło genialnie. Ludzie z sekty, mimo że ideologicznie dalecy od świata zewnętrznego byli zaskakująco dobrze przygotowani na to, żeby poradzić sobie z kłopotami, które narzuca świat zewnętrzny. Ludzie, mimo posiadanej odklejki, byli kształceni do integracji do świata zewnętrznego, bywało, że mieli naukowe lub specjalistyczne wykształcenie na wysokim poziomie, ale też były to umiejętności całkiem zwyczajne, obsługa maszyny lub broni. A wszystko dla dobra roju oczywiście.


Na pewno ta cała koncepcja jest niezwykle oryginalna i wizjonerska. Czytelnik jest pewien, że Ul musi być skazany na porażkę, a jednak dają radę i to jest niesamowite. O tym, że taki geniusz jak Frank Herbert warsztatowo świetnie książkę napisze wspominać nie trzeba. Dodać można, że to jest rewelacja po prostu. Warto przeczytać.


poniedziałek, 12 stycznia 2026

Dan Brown, Tajemnica tajemnic

 Dan Brown, 


 Tajemnica tajemnic


cykl; Robert Langdon, t. 6


Wydawnictwo: Sonia Draga

Data wydania: 2025 r.

ISBN: 9788382309980

liczba str.:702

tytuł oryginału: The Secret of Secrets

tłumaczenie: Paweł Cichawa

kategoria; thriller


recenzja opublikowana na lubimyczyta.pl:

lubimyczytac.pl/ksiazka/5177329/tajemnica-tajemnic/opinia/93239262#opinia93239262



 Wreszcie  udało się przeczytać książkę pt. „Tajemnica tajemnic”, której autorem jest Dana Brown. Z grubsza wiadomo czego można się spodziewać i czytelników ciągnie do kolejnych książek, praktycznie w ciemno, i tym razem też tak było.  Tematyka, kombinatoryka intelektualna, co się dzieje z ludzką świadomością po śmierci. No i w jaki sposób tą wiedzę są w stanie wykorzystać ludzie niezbyt fajni. Na pewno kuszące są tzw. przeróbki, jak to w swojej koncepcji sf nazwał to Bester, czyli władza nad myślami ludzkimi, czyli nic innego, jak pieniądze i władza.


Dokładnie to ułatwia specyfika współczesnych czasów, gros czasu siedzimy w telefonach i komputerach i zerkamy na social media przez co bardzo łatwo wpaść algorytmy. Skutkować to może wybieraniem dziwnych osób na najwyższe stanowiska w państwie itp. W tej nowej rzeczywistości usiłuje odnaleźć główny bohater książek Browna profesor Robert Langdon. Jak zapewne pamiętamy Langdon jest historykiem, specjalistą od symboliki. Owszem miał okazję się wypowiadać w sobie znanych zagadnieniach, lecz patrząc całościowo nowością jest, że jego obecność na kartach książki nie ma charakteru typowo eksperckiego, posiłkuje się wiedzą profesor Catherine Salomon, partnerki życiowej i naukowej. Co i rusz autor wplątuje fragmenty wykładów Catherine w fabule książki, to już niech czytelnik sam się zastanowi czy mu potrzebne?


Problemy się zaczęły gdy zniknęły wydrukowane egzemplarze z wydawnictwa, zawartość internetowa została wcześniej zhackowana. Po prostu kilka lat pracy naukowej nagle diabli wzięli. Wynika z tego, że jakaś naprawdę potężna siła jest zainteresowana reaktywacją Indeksów Ksiąg Zakazanych, bo pewne fragmenty wolą zatrzymać dla siebie. Jak trzeba nie tylko zniszczą wydruki lub pliki komputerowe, ale też nie zawahają się zabić autora. Jak zwykle robi się coraz ciekawiej i niebezpieczniej. Zadania; rozwiązać zagadki i przeżyć całe zamieszanie.


Zapewne już wszyscy wiedzą, że akcja książki ma miejsce w Pradze, na karty książki trafiły zabytki i inne ciekawe miejsca czeskiej stolicy np. biblioteki. Autor sugeruje czytelnikowi, że Praga jest tak niezwykła, że nikogo nie dziwią biegające po mieście golemy. Jednym ze sposobów, żeby się o tym przekonać jest przeczytanie książki. Zdecydowanie polecam.


poniedziałek, 5 stycznia 2026

Henry Kuttner, Czytelniku, nienawidzę cię!

 Henry Kuttner, 



Czytelniku, nienawidzę cię!


Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Data wydania: 2025 r.

ISBN:  9788383383071

liczba str.:  411

tytuł oryginału: Galloway Gallagher

tłumaczenie:  Zbigniew A. Królicki, Danuta Górska, Jolanta Kozak, Zofia Uhrynowska - Hanasz

kategoria: science fiction


recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl;

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/czytelniku-nienawidze-cie/opinia/95688259


                                                                             

Próżny robot [ w: ]  Kuttner H., Czytelniku, nienawidzę cię!



Kuttner napisał kilkanaście zabawnych opowiadań. W większości z nich pojawia się szalony naukowiec Galooway Gallagher. Człowiek genialny, acz jego wykształcenie jest nieformalne. Konstruując swoje wynalazki najczęściej bywa w stanie wskazującym na spożycie sporych ilości alkoholu, no i potem na kacu musiał sobie przypominać; po co stworzyłem tego cholernego, zarozumiałego robota. Np. po wielotygodniowej dedukcji przypomniał sobie, że potrzebował otwieracza do piwa. No i robot musiał poddać się woli twórcy.


Po za tym mamy mnóstwo anegdot dotyczących różnych sfer życia, np. autora prawnicy interesują i ich skomplikowane bitwy na salach sądowych. Niezłą zagwozdkę mają policjanci badający sprawę pojawiających się ciał w ogrodzie naukowca. Jednym z nich był sam Galloway Gallagher, tyle, że parę lat starczy. To była sztuczka kosmitów. Lekko złośliwie autor opisał spotkanie z czytelnikami i stąd przewrotny tytuł książki.


Wiadomo, że to są opowiadania i to ma wpływ na jak to wygląda, krótka fabuła, dialogii, opisy motywów, bywa wesoło, bo w żartobliwym stylu autor to napisał. Książka jest ciekawa. Polecam