Leszek Herman,
Sedinum. Wiadomość z podziemi
cykl: Sedinum, t. 1
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2015 r.
ISBN: 9788328701120
liczba str.: 800
tytuł oryginału: ------------
tłumaczenie: ----------
kategoria: thriller
recenzja opblikowana na lubimyczytac.pl:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/270876/wiadomosc-z- podziemi/opinia/97018939#opinia97018939
Miałem okazję przeczytać książkę pt. „Sedinum. Wiadomość z podziemi”, której autorem jest Leszek Herman. Nie ma żadnych wątpliwości, że ta książka przyzwoicie reprezentuje województwo zachodniopomorskie, książki stamtąd, czytanej w ramach Book Trottera. Oczywiście oprócz fabuły książki nie brakuje licznych opisów Szczecina i okolic, co niewątpliwie wzbogaca wiedzę z regionalistyki historycznej tego regionu. Bardzo zbliżony koncept literacki ma Elżbieta Cherezińska dodając motywy z historii Pomorza do swoich książek, które jak zapewne przyznamy są doskonałą popularyzacją historii.
Ta książka, jak i pozostałe zapewne, ewidentnie nawiązują do twórczości Dana Browna i sam autor tego nie ukrywa. W polskiej literaturze zajmuje się tym Maciej Siembieda i Zygmunt Miłoszewski. Niewątpliwie warto poznać koncepcję Leszka Hermana, jestem przekonany, że czytelnik tego typu Brown’owskich thrillerów zawiedziony nie będzie.
Co do akcji to mamy trzech głównych bohaterów, raczej zwykłych ludzi, w tym sensie, że prowadzą normalne życie i raczej w przeróżne kabały się nie pchają, no ale jak to bywa czasem się to zdarza, akcja przyśpiesza itp. Najpierw poznajemy Igora Fleminga, architekta, pasjonata historii i historii sztuki. Szybko do akcji weszła Paulina Weber, dziennikarka lokalnej gazety: Dziennika Szczecińskiego. Pojawił się w tej ekipie angielski dżentelmen niemieckiego pochodzenia sir Johan Karley. Cała trójka wzięła się za rozwiązywanie zagadek i dumanie czy istnienie masońskiego skarbu jest możliwe? No i oczywiście mamy z milion różnych interakcji z różnymi ludźmi, nie zawsze sympatycznymi, bywa, że z przestępcami. Wchodzą różne dziwne miejsca, bezpieczne to nie jest, włącznie ze śmiertelnym zagrożeniem.
No ale przecież o to też chodzi w tego typu literaturze, ma się dziać, akcja pędzić jak szalona i ma być ciekawie, no i ma być cholernie ryzykownie, żeby był dreszczyk emocji, no i przynajmniej opcja znalezienia jakiegoś złota. Rzecz jasna ta informacja czy do znalezienia czegokolwiek doszło jest spojlerowa, więc ci… Dodać można, że czas akcji jest współczesny, są liczne retrospekcje z przeszłości. Fabuła toczy się przez niewiele ponad tydzień, co przy licznych zdarzeniach uznać to można za krótki czas, a to jest raczej typowe dla thrillerów. Jest ciekawie. Polecam.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz