niedziela, 1 marca 2026

Anna Levi, 7th Heaven

 Anna Levi, 


 7th Heaven


Wydawnictwo: Jaguar

Data wydania: 2023 r.

ISBN9788382662733

liczba str.: 592

tytuł oryginału: -------

tłumaczenie: --------

kategoria:  science fiction


recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/7th-heaven/opinia/94334851


Co prawda powieść „7th Heaven”, której autorką jest Anna Levi zaliczyć można do literatury młodzieżowej i nie brak tutaj banalizy typowej dla tego gatunku literackiego. Jednak nie zmienia to postaci rzeczy, że jest to wartościowa pozycja i warto zastanowić się nad tym czy czytanie tej książki ma sens. Oczywiście wątpliwości nie mam żadnych, bo ta fantastyczna koncepcja jest tak ciekawa, że warto wejść czytelniczo w to uniwersum. To połączenie świata cyberpunka ze światem pustyni, ewidentnie kojarzącym się czytelnikowi z "Diuną", jest po prostu genialne!


Na pewno warto wspomnieć o analogiach literackich, jak wspomniałem „Diuna” Herbertów jest oczywista, ale również bez gry „Cyberpunk 2077” daleko byśmy nie zaszli, w wersji książkowej mamy „Cyberpunk, Bez_Przypadku” Rafała Kosika. Mamy motyw romansowy Yarary i Connifera, co przywodzi na myśl klasyk gatunku „Romeo i Julia” Szekspira. Co ciekawe mamy też koncepcje apokaliptyczną z Biblii. Czytelnik z dyskursu Yarary z jej cyfrowym awatarem dowiaduje się, że ten świat się wali. Właściwie wielkie metropolie, zwane tutaj polis Datura i Sagura już się skończyły, bo de facto rządzi tak AI i urządza sobie „Matrix”. W grze Cyberpunk były engramy, żeby bogaci mogli żyć, jeżeli nie wiecznie to prawie wiecznie. Johny Silverhand mimo, że był legendą Night City, dostał engram raczej testowo, żeby ludzie pokroju Arasaków zobaczyli czy to działa. Ciekawostką jest, że nie potrzeba tutaj żadnego nośnika, bo te miliony ludzkich świadomości dało radę upchać w chmurze. Pilipiukowskie scalaki kosmitów to były płyty CD/DVD. W „Cyberpunku 2077” tym nośnikiem była wielka skrzynia z którą dwóch mężczyzn miało nielichy kłopot.  W książce pt. "7th Heaven" świat się wali, ludzi z miast przejął jakiś Superkomputer, a ostatnią nadzieją ludzkości pozostała ludność mieszkająca na pustyni. Oni byli wolnymi ludźmi odpornymi na to co byty natury informatycznej oferowały.


O co chodzi z tym 7thHeven? Jest to dyskoteka, miejsce w przedziwny sposób łączące dwa światy, różniące się kompletnie od siebie, polis są pod kopułami, a pustynia wiadomo, też daje życie, ale jest trudno, jednak społeczność Czak Czak innych odpowiedników siczy, radzi tam sobie i jest szczęśliwa, pomimo licznych zagrożeń. Myślę, że nie ma potrzeby udowadniania dlaczego ta Diuna? Jest tych motywów tak dużo i są one bardzo czytelne praktycznie dla każdego i to jest niesamowicie fascynująca intelektualna zabawa czytelnicza dochodzenie skąd i dlaczego my tutaj to mamy w tej książce. Zapewne nietrudno się domyśleć, że w 7th Heaven rozpocznie się akcja książki, kiedy pierwszy raz spotkają się Yarara i Connifer, a potem akcja popędzi jak szalona. Czy ta miłość przetrwa?


Książka jest interesująca, mamy multum barw świateł polis, no i jedno słonecznie prażące światło pustyni, na której jedynym urozmaiceniem są wydmy, a fauna i flora występuje w stopniu minimalnym. A jednak pustynia jest wystarczająco fascynująca, żeby o niej pisać. Warto poznać i zagłębić się w przygodach Yarary i Connifera. Jest ciekawie, warto przeczytać. Polecam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz