Czytam więc jestem
niedziela, 29 listopada 2020
Ilona Andrews, Magia niszczy
niedziela, 8 listopada 2020
Ben Kene, Hannibal - Chmury wojny
Ben Kene,
Hannibal - Chmury wojny
cykl: Hannibal, t. 3
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2019 r.
ISBN: 9788324054961
liczba str.; 527
tytuł oryginału: Hannibal: Clouds of War
tłumaczenie: Arkadiusz Romanek
kategoria: powieść historyczna
recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4885718/hannibal-chmury-wojny
wtorek, 27 października 2020
John Morressy, Wyprawa Kedrigerna
John Morressy,
Wyprawa Kedrigerna
cykl: Kedrigern, t. 2
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 1996 r.
ISBN: 8386868171
liczba str.: 260
tłumaczenie: Hanna Posierska
tytuł: The Questing of Kedrigern
kategoria: fantasy
recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/56142/wyprawa-kedrigerna/opinia/61047652?#opinia61047652
niedziela, 25 października 2020
Karen Blixen, Pożegnanie z Afryką
Karen Blixen,
Pożegnanie z Afryką
Wydawnictwo: De Agostini, Editiones Altaya Polska
Data wydania: 2001 r.
ISBN: 8373161546
liczba str: 378
tytuł oryginału: Out of Africa
tłumaczenie: Józef Giebułtowicz
kategoria: autobiografia, książki podróżnicze
recenzja opublikowana na lubimycytac.pl:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/62487/pozegnanie-z-afryka/opinia/659653?#opinia659653
https://www.facebook.com/groups/829004030782178
Ja widzę cechę zbieżną koncepcji na tworzenie książki jaką miał Ryszard Kapuściński, z tą różnicą, że duńska pisarka, długi czas w Afryce mieszkała, a nasz rodak był podróżnikiem, tak podróżnikiem, a nie turystą, bo raczej omijał miejsca dostępne dla turystów z Zachodu, a jeździł wszędzie, doświadczał losu tubylców, głodował, chorował, bywał gościem w zwyczajnych domach, których domownicy dzielili się prawdziwym majątkiem jakim były posiadane resztki jedzenia czy wody. Karen Blixen pisze również sporo o mentalności, o tym, że fascynują ją różnice kulturowe, nawet podejście do przyjmowanego chrześcijaństwa jest troszkę inne niż na zachodzie. Na pewno widać u autorki fascynacje Afryką, ludźmi, pięknem przyrody, wszystkim. Mamy bardzo ciekawe opisy tubylców, dostrzega różnice między afrykańskimi nacjami, co z typowo europejskiej perspektywy oczywiste przecież nie jest, bo osoba czarnoskóra dla nas to po prostu murzyn i tyle pewnie, a czy pochodzi z Kenii czy Ugandy to jeden czort. A przecież tak nie jest i w tym temacie nas czytelników z Europy świetnie autorka uświadamia.
środa, 14 października 2020
Ben Kane, Hannibal - Pola krwi
Ben Kane,
Hannibal Pola krwi
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2018
ISBN: 9788324054565
liczba str.: 592
tytuł oryginału: Hannibal: Fields of Blood
tłumaczenie: Arkadiusz Romanek
kategoria: powieść historyczna
recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4855892/hannibal-pola-krwi/opinia/60514649?#opinia60514649
Kontynuuję czytanie trylogii „Hannibal” Bena Kane’a, drugi, środkowy tam zatytułowany „Pola krwii”, jak sugeruje tytuł mamy tutaj eskalację działań wojennych między wojskami Kartaginy i Rzymu. Motywy batalistyczne są świetnie opisane, autor spróbował wczuć się w autentyczne dźwięki jakie mogli usłyszeć żołnierze po obu stronach, Są to dźwięki marszowe, dźwięki stali w czasie walki,, dźwięki łamanych kości, jęki umierających, krzyki, rozkazy, przekleństwa, wyzwiska wobec wrogów, okrzyki bojowe, mowy dowódców, absolutnie wszystko co może wydarzyć się na polu bitwy i wychodzi to naprawdę genialnie. To czytanie wciąga czytelnika i jest ciekaw co będzie w finalnym tomie. Dowiadujemy się kolejnych ciekawostek historycznych, jak wyglądało pax romana, dobrze wiemy, legiony rzymskie masakrowały wrogów i zdobywały coraz to większe terytorium, bo gospodarka imperium potrzebowała oprócz terenów złupionych skarbów oraz oczywiście niewolników. Natomiast Kartagińczycy woleli używać do swoich podbojów narzędzi typowo ekonomicznych, czyli uzyskiwanie wpływów gospodarczych nad sąsiednimi terytoriami, i rzecz jasna robić politykę. No ale jak trafili na siebie dwaj tytani na poziomie regionalnym, to musiało dojść do wojny, aż któryś z nich nie padnie. Do czego w końcu doszło na skutek działań w kolejnej trzeciej wojnie punickiej 149 -146 r. p. n. e.
środa, 30 września 2020
Roberto Santiago, Ana
Roberto Santiago,
Ana
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2018 r.
ISBN: 9788328710221
liczba str.: 992
tytuł oryginału: Ana
tłumaczenie: Grzegorz Ostrowski, Joanna Ostrowska
kategoria; thriller
recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4858266/ana/opinia/60208315#opinia60208315
Przeczytałem thriller zatytułowany „Ana”, którego autorem jest Roberto Santiago. Spora cześć akcji dzieje się na sali sądowej, co z jednej strony sugeruje, że mamy tu nawiązania do książek Johna Grishama, a z drugiej mamy jednak całkiem oryginalny hiszpański klimat tej opowieści, pojawiają się też polskie wątki w tej opowieści, a konkretnie rodzina Kowalczyków rodzeństwo Sebastian i Helena, oraz jej syn Martin, który jest synem Alejandro Tramela. Sebastian jest Krupierem w kasynie Gran Castilla, w tym miejscu mamy akcję, nazwałbym retrospektywną, bo tam Alejadro Tramel grał w przeróżne gry hazardowe i zadłużył się na niebagatelną kwotę, co jest przedmiotem sporu prawniczego w sądzie. Kasyno chce odzyskać pieniądze od żony zmarłego Heleny Tramel Kowalczyk.
środa, 23 września 2020
Oliver Bowden, AC - Pojednanie

Oliver Bowden,
Assasin,S Creed - Pojednanie
cykl: Assasin,S Creed, t. 7
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 2014 r.
ISBN: 9788363944704
liczba str.: 480
tytuł oryginału: Assassin's Creed : Unity
tłumaczenie: Przemysław Bieliński
kategoria: fantastyka, gry komputerowe
recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234823/assassin-s-creed-pojednanie/opinia/58738691#opinia58738691







Jestem przekonany, że książka zatytułowana „Pożegnanie z Afryką”, której autorką jest duńska pisarka Karen Blixen jak najbardziej pasuje do koncepcji wyzwania Book Trotter. Z jednej strony pisarka z Dani, to rzecz oczywista, ale też jest to książka autobiograficzno – podróżnicza, coś w stylu jak już recenzowałem przy okazji norwerskiego wyzwania książkę Asne Seierstad „Księgarz z Kabulu” odmienny kontynent klimat, mentalność itd. Można w nieskończoność powymieniać. Ksiażka nie jest typową powieścią, są tam raczej pewne przypowieści dotyczące różnych zdarzeń w układzie niechronologicznym. Chodź początek i koniec jest, z pierwszych zdań dowiadujemy się, że autorka miała farmę w Kenii, gdzieś w okolicach Nairobi, stolicy kraju, wtedy, pierwsze dekady XX w. kolonii. A z ostatnich zdań dowiadujemy się, że pisarka i główna bohaterka książki w jednej osobie, wyjechała z kraju. Pierwsza cześć książki jest typowo wspomnieniowa, pisana po latach, natomiast druga cześć to coś w rodzaju bieżących notatek, które ocalały i przydały się pisarce do napisania książki, oprócz typowych motywów, które właściwie nic nie różnią od tej części wspomnieniowej, mamy też notatki z życia codziennego, czyli co trzeba kupić, kogoś po coś posłać do stolicy, spotkania z kimś w celach biznesowych, rozważania o koniukturach ekonomicznych, jak można się domyśleć były one dla farmy, której właścicielką była Keren Blixen były one niesprzyjające. Dlatego musiała wrócić do Danii. Nie wiemy czy ma to cos wspólnego z polityką, bo tej właściwie tu nie ma, oprócz dosłownie pojedynczych zdań z kontekstu urwanych, których czytelnik domyśla się znając burzliwą historię tego regionu świata w kolejnych dziesięcioleciach.