poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Robert J. Szmidt, Wet za wet

Robert J. Szmidt, 


Wet za wet

cykl: Pola zapomnianych bitew/Bukowski, t. 4




Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Data wydania: 2025 r. 
ISBN: 97883833382272
liczba str.: 320
tytuł oryginału: ------
tłumaczenie: -------
kategoria: science fiction



recenzja opublikowana na lubimyczytac.pl: 







“ Wet za wet”, to kolejna, czwarta, wygląda na to ostatnia część cyklu “ Pola zapomnianych bitew/Bukowski”, której autorem jest Robert J. Szmidt. Na pewno jest ciekawsza od poprzedniej, rozkręciła tą literacką imprezę nowa postać Brenda Kowal. Mamy powrót do wydarzeń z drugiego tomu, a mianowicie eksplozji na planecie Delta w układzie Centuriona. Rebelianci zniszczyli złowieszczy instytut, które prowadził eksperymenty których sam doktor Mengele by się nie powstydził. Nie udało się uniknąć katastrofy na planecie i śmierci miliarda ludzi. Istotne jest tutaj że ratowali się politycy, wojskowi i i celebryci. Nikt nie widział potrzeby ogłaszać alarmu, żeby przypadkiem ktoś ważny nie zaginął w akcji. 


Jednak mamy pokazaną akcję w której figurant Bukowski udźwignął rolę przywódcy w jak najbardziej pozytywnym sensie. Na Becie w którymś z rebelianckich sektorów doszło do zamachu dokonanego przez agentów Federacji. Zleceniodawcy liczyli na podobną hekatombę jak na Delcie, ale się przeliczyli bo Bukowski walczył o dosłownie o uratowanie każdego człowieka. Niewielkich strat po zainicjowanym wybuchu wulkanu uniknąć się nie udało, ale planeta praktycznie została uratowana. Dowodzi to niezbicie tego, że oni nie chcą być drugą Federacją. Nie wiemy co by było gdyby. 


Dowiadujemy się za to kim jest Wergiliusz, może to czytelnikowi przyjść do głowy, ale i tak będzie w szoku. Paradoksalnie dzięki zainstalowaniu szpiega - Brendy, prawda o Wergiliusz u wyszła na jaw. Dzięki czemu domyślamy się, służby zrobiły swoją robotę. Zagadkowo, ale tak być musi. 


Wracając do Brendy, najpierw toczyła heroiczną walkę o życie jej brata Julia, niestety nieudaną. Złamała, dobrze kombinując, z milion paragrafów. Potem było jej wszystko jedno. Została aresztowana i zamiast surowego wyroku otrzymała propozycję współpracy. Przeprowadzono na niej odpowiednie warunkowanie, żeby po praniu mózgu myślała jak trzeba. Ten przedstawiony przez autora tok myślenia bohaterki jest tak dziwny, że to się w głowie nie mieści. Z takim pomieszaniem w łepetynie wysłano  Brendę na misję. Ona nienawidziła rebeliantów kapitana Bukowskiego i Kaliope Wilhelm gotowa była zabić! Tego warunkowania nie zmieniło nawet gdy zobaczyła, że wszystko jest nie tak, że jest inaczej niż jej mówiono na szkoleniach. 


Głęboka psychologicznie była jej rozmowa z Kaliope. Używając Szmidt’owskiej litentia poetica, wniosek z tego jest taki, że "skurwyklony" przerabiają ludzi na "skurwyklony", no i mamy z tego rzeź! Bukowski uważał, że trzeba to zatrzymać, ale że nijak to się to się ma do etykietki rzeźnika z Delty, to na bank nie dotarło to opinii publicznej. 


Książka i cały cykl jest ciekawa. Autor nic a nic nie ubarwia naszej rzeczywistości pierwszych dekad XXI wieku o czym tak naprawdę pisze stawiając te futurystyczno - kosmiczne fasady. O tym, że świat jest porąbany możemy przeczytać w tysiącach mądrych książek. Ale i te dwa cykle dają nam zdrowo do myślenia w tym zakresie. Widać też zdanie autora o politykach, jakby im radził, żeby w końcu wzięli się w garść, żeby dobrze rządzili w ojczyznach dużych i małych, no i w ramach naczyń połączonych całym światem. Bo czemu literatura ma nie dawać do myślenia, oprócz oczywiście rozrywki. Książka jest po prostu dobra. Polecam. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz